Forum Ubezpieczenia Imprezy Pogoda

środa, 23 sierpnia 2017. Imieniny Apolinarego, Miły, Róży

Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic - „Most Kopernika" cz.3

2014-09-03 10:13:08 (ost. akt: 2017-02-26 20:35:31)

Z losami Jeziora Plusznego przeplata się historia Mikołaja Kopernika, który w latach 1516 – 1521, jako administrator dóbr kapituły warmińskiej rezydował w olsztyńskim zamku.

Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic - „Most Kopernika cz.3
http://m.nurkowa.wm.pl/2014/09/orig/c8a98-340.jpg

Długa zatoka jeziora Pluszne Wielkie wrzynająca się głęboko w morenowe wzgórza często nazywana jest jeziorem Pluszne Małe.

Z losami Jeziora Plusznego przeplata się historia Mikołaja Kopernika, który w latach 1516 – 1521, jako administrator dóbr kapituły warmińskiej rezydował w olsztyńskim zamku. Do jednych z wielu obowiązków kanonika należało zasiedlanie zagospodarowanych terenów w pobliskich wsiach. Z własnoręcznych zapisów Kopernika wynika, że parokrotnie odwiedzał konno w asyście służącego wsie Gryźliny i Pluski położone nad Jeziorem Plusznym. Z mostem biegnącym przez zatokę Jeziora Pluszne oraz znakomitym astronomem związana jest miejscowa legenda zwana „Mostem Kopernika”.

http://m.nurkowa.wm.pl/2014/09/orig/c8a98-339.jpg

Z historią miejscowości nad jeziorem Pluszne związana jest osoba Mikołaja Kopernika- jednego z najznamienitszych naukowców ludzkości.

Podjąłem się zgłębić jej tajemnicę zapraszając do poszukiwań starych przyjaciół płetwonurków. Moją ekipę tworzyło wielu doświadczonych badaczy jezior Warmii i Mazur. W ostatnich dniach kwietnia 2003 r. zorganizowałem dwudniową akcję poszukiwawczą, której celem było odnalezienie szczątków legendarnego mostu. Przygotowując się do eksploracji ustaliłem, na podstawie literatury i rozmów z mieszkańcami Zielonowa, że most mógł stanowić przeprawę dla bocznej drogi prowadzącej nieopodal traktu nidzborskiego (historycznej drogi z Królewca do Warszawy i Krakowa). Najprawdopodobniej został on zbudowany przez biskupów warmińskich, czyli co najmniej 250 lat temu. Moją hipotezę potwierdzały opisy podróży Mikołaja Kopernika do wsi położonych nad Jeziorem Pluszne, które odbywały się w ramach objazdu dóbr komornictwa olsztyńskiego. Na niemieckiej mapie z 1870 r. był zaznaczony most na zatoce jeziora oraz droga prowadzącą do niego.

http://m.nurkowa.wm.pl/2014/09/orig/c8a98-338.jpg

„Locationes mansorum desertorum Nicolaus Copernicus” czyli własnoręczne notatki Mikołaja Kopernika z podróży służbowych do miejsc nad brzegami Jeziora Pluszne.

W „Ilustrowanym przewodniku po Mazurach Pruskich i Warmii” Mieczysława Orłowicza z 1923 r. na stronie 193 znalazłem opis pozostałości po tym obiekcie:
„(…) 2 km na wschód, na zachodnim brzegu Jeziora Pluszne leży wieś Zieleniak – Zielonowo – Grynał, gdzie na jeziorze są ślady mostu, zbudowanego niegdyś jakoby przez biskupów warmińskich dla skrócenia sobie drogi do Krakowa i Warszawy (…)”.

http://m.nurkowa.wm.pl/2014/09/orig/c73dc-341.jpg

Na historycznej, niemieckiej mapie z 1929 roku widać brzegi jeziora Pluszne, które w większości były polami uprawnymi.

Z relacji mieszkańców wsi Zielonowo wynika, że długo po II wojnie światowej z dna zatoki wystawał jeszcze rząd pali. Obecnie, ewentualne odnalezienie wspomnianych pali pozwoliłoby na ustalenie wielkości i przebiegu budowli. W tym miejscu maksymalna głębokość nie przekraczała 8 metrów i do tej pory nie była przez nikogo badana. Wszystkie zgromadzone informacje wskazywały na sukces naszej wyprawy. Do akcji pod kryptonimem „Most Kopernika” dołączyła również redakcja „Magazynu Nurkowanie” pod wodzą ówczesnego redaktora naczelnego i jednocześnie historyka z wykształcenia Alka Ostasza.

http://m.nurkowa.wm.pl/2014/09/orig/c8a98-337.jpg

Ekipa płetwonurków wraz z zespołem „Magazynu Nurkowanie” zgłębia tajemnice toni jeziora Pluszne.

Poszukiwania podwodne rozpoczęto tradycyjnie od systematycznego trałowania zatoki i sprawdzania ewentualnych zaczepów. Gdy lina dwa razy zatrzymała się w tym samym miejscu, nurkowie zwiadowcy znaleźli dwa sterczące z dna pale o średnicy 35 i 20 centymetrów, długie na kilka metrów. Było to pomiędzy wsią Zielonowo, a strumieniem wpadającym po zachodniej stronie brzegu zatoki. Opisywane miejsce znajdowało się na przewężeniu zatoki i zostało wytypowane jako optymalne dla ewentualnej lokalizacji przeprawy.

http://m.nurkowa.wm.pl/2014/09/orig/c8a98-335.jpg

Długość mostu wynosiła około 100 metrów. W najgłębszym miejscu, dno od powierzchni dzieliła siedmiometrowa głębia.

Rankiem następnego dnia, ponad dwudziestu płetwonurków gotowych do odkrywania przeszłości stawiło się na plaży we wsi Zielonowo. Taka liczba chętnych pozwalała na spenetrowanie wielu miejsc po powierzchnia jeziora. Pierwsza grupa badawcza znalazła na głębokości 4,5 metra słupy i deski. Niestety, przejrzystość wody była niesprzyjająca ze względu na mocny zakwit okrzemkowy. W takich warunkach dokładne oględziny znaleziska były niemożliwe. Faktura jednej z desek wydobytych na powierzchnię miała idealnie wymyte słoje, a jej ogólna ocena wskazywała, że drewno jest bardzo stare. Konstrukcja podwodna zachowała się w bardzo złym stanie. Z rzędów pali pozostały tylko pojedyncze drewniane bale. Kiepska przejrzystość wody oraz mnóstwo drewnianych elementów po wszelkiej maści pomostach wędkarskich i zwalonych drzewach utrudniały precyzyjna identyfikację Jak się okazało, było to jedyne miejsce, gdzie zlokalizowaliśmy pale wystające z dna (oddalone od brzegu ok. 10 metrów). Dodatkowych wskazówek i informacji udzielali nam okoliczni mieszkańcy. Najwięcej zamieszania i konsternacji przysporzył miejscowy leśniczy, który stanowczo twierdził, że przebieg mostu był zupełnie inny. Na podstawie opowieści ojca lokalizował go od strony półwyspu.

http://m.nurkowa.wm.pl/2014/09/orig/c8a98-336.jpg

Naturalnie zatopione pnie drzew i pozostałości po dawnych pomostach często utrudniały identyfikację historycznego mostu biegnącego przez zatokę.

Parę dni po akcji sprawdziłem również ten trop. Było to trochę zabawne, gdyż nad brzegiem jeziora okazało się, że jest to dokładnie miejsce, na które dotarliśmy wcześniej, przedzierając się przez gęstwinę lasu od strony półwyspu.
Gdy z wody wyszła pierwsza grupa nurków, żądni sensacji reporterzy zdążyli przekazać w radio informację o „wielkim odkryciu mostu Kopernika”. Parę dni później wójt gminy Stawiguda zakazał nurkowania w tym miejscu na łamach lokalnej gazety. Jednocześnie roztaczał wizje budowy skansenu historycznego, co brzmiało jak dobry żart.
Fakt istnienia mostu potwierdzają znajdujące się w środku lasu resztki młyna wodnego i pozostałości brukowanej drogi, biegnącej do jeziora w miejsce znaleziska. Warto dodać, że wspomniany młyn okazał się bardzo pomocny przy rozszyfrowaniu zagadki mostu.

http://m.nurkowa.wm.pl/2014/09/orig/c8a98-334.jpg

W odległości ok. 1,5 km między Zielonowem i jeziorem Pluszne, a ok. 200m w linii prostej od brzegu jeziora znajduje się blisko 2 metrowy "wodospad". Przed wojną, w tym miejscu znajdował się młyn wodny (Grünmühle).

W 1661 r. tartak w pobliskiej wsi Ruś wra z trzema włókami został sprzedany młynarzowi Andrzejowi Hermanowi z Zielonego Młyna (Grünmühle koło Gryźlin). Jednak wiek młyna jest o wiele starszy, niż informacje znalezione w archiwach. Najprawdopodobniej, równolegle z budową młyna, wzniesiono most, który pozwalał chłopom z warmińskich wiosek na skrócenie drogi. Czy przejeżdżał po nim sam Mikołaj Kopernik ? Tego, najprawdopodobniej, nigdy nie dowiemy się. Wiadomo jednak, że zabawa w poszukiwaczy dostarczała i dostarcza niezapomnianych wrażeń, a nurkowanie jest wyjątkowo atrakcyjnym sposobem eksploracji wszelkich akwenów.
Koniec mostu to okres I wojny światowej. Wysadzenie przeprawy nastąpiło podczas bitwy pod Tannenbergiem (obecnie Stenbark, gmina Grunwald) w ostatnich dniach sierpnia 1914 r. Tym sposobem, Niemcy uniemożliwili uciekającym, carskim żołnierzom przeprawę na drugą stronę jeziora.

Przeprowadzona w 2003 r. akcja pozwoliła odkryć kolejne tajemnice jeziora związane z wielką bitwą mająca miejsce na początku I wojny światowej. Przypomniała także o moście biegnącym przez zatokę jeziora, który mimo „wskrzeszenia” na kilku stronach w Internecie oraz lokalnej prasie, nie doczekał się badań z prawdziwego zdarzenia.

Tekst: Paweł Laskowski
Zdjęć: Jakub Baran, Paweł Laskowski, Ewa Ulanowska, Wikipedia.


Z opisywaną w moim artykule okolicą wiąże się również legenda „Skarbu Samsonowa”. O tej i innych sekretach związanych z bitwą pod Tannenbergiem w 1914 r. w następnej części „Pluszne – jezioro pełne tajemnic”.

Artykuły z cyklu "Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic" na portalu Nurkowa Polska:

Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic - „Betonowe Bomby" cz.1

Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic - „Junkers z Plusznego”cz.2

Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic - „Most Kopernika" cz.3

Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic - „Tannenberg 1914” cz.4

Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic - „Zatopione sanie” cz.5


Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic – suplement cz.6