Forum Ubezpieczenia Imprezy Pogoda

Sobota, 22 lipca 2017. Imieniny Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca

Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic - „Zatopione sanie” cz.5

2014-11-08 20:23:22 (ost. akt: 2017-02-26 20:31:45)

Piąta część podwodnej wycieczki po dnie Jeziora Pluszne Wielkie związana jest z ludowym podaniem dotyczącym, podobno tragicznej, historii orszaku weselnego utopionego w jego toni. Rozegrała się ona około stu lat temu.

Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic - „Zatopione sanie” cz.5

Autor: Jakub Baran


http://m.nurkowa.wm.pl/2014/11/orig/7f480-404.jpg

Północno-wschodnia odnoga jeziora to najgłębsza część jeziora. Głębokość na poziomie 52 metrów to dosyć sporo jak na polskie warunki.

Jak głosi legenda - zimową porą, po skutym lodem Jeziorze Pluszne Wielkie ruszył orszak weselny skracając drogę do pobliskiego, parafialnego kościoła. Rozbawieni weselnicy nie zachowali w ciemnościach nawet minimalnej czujności i nie zauważyli, że pod prowadzącymi korowód saniami z parą młodą załamał się lód i zaprzęg szybko znalazł się pod wodą. Kolejne nadjeżdżające sanie wpadały w czeluść jeziora. Rżenie koni i krzyki o pomoc szybko ucichły i cały orszak weselny spoczął na dnie Plusznego. Na pamiątkę dramatycznych wydarzeń ludność wsi Pluski nazwała toń rybacką „Koniem”. Historia wspomnianego orszaku została przytoczona przez Mieczysława Orłowicza w opisie Jeziora Pluszne i jego okolicznych wiosek w „Ilustrowanym przewodniku po Mazurach Pruskich i Warmii” z 1923 r.

http://m.nurkowa.wm.pl/2014/11/orig/7f480-402.jpg

W Jeziorze Pluszne płetwonurkowie z całego kraju nurkują przez okrągły rok. Do podwodnych eksploracji dobrym okresem jest zima. W skutym lodem jeziorze woda ma zawszę znakomitą widoczność, a pokrywa lodowa pozwala na dotarcie do wielu odległych i ciekawych miejsc

Tyle na temat legendy znanej z ustnych przekazów. Notabene, historie o „utopionym weselu” są częstymi motywami ludowych opowieści na terenie Warmii i Mazur. Podobno w każdej legendzie jest odrobina prawdy. Rozpatrując z tej perspektywy Pluszne Wielkie można by doszukać się jakiegoś prawdopodobieństwa zaistnienia przytoczonych wydarzeń. Po pierwsze: od 1407 roku mieszkańcy nadbrzeżnej wsi Pluski uczęszczali aż do 1903 roku do kościoła położonego w Gryźlinach, a następnie do nowo wybudowanego kościoła w pobliskim Orzechowie. Istnieją przekazy że, do 1903 mieszkańcy Plusek łodziami, a zimą po lodzie udawali się na msze do swojej, parafialnej wsi Gryźliny położonej po przeciwnej stronie jeziora. Po drugie: jedna z toni rybackich, czyli miejsc w których ciągnięto przywłoki i niewody nazywa się „ Koń”, a kolejną za nią nazywała się „ Za Koniem”. Można to znaleźć na ilustracji "Jezioro Pluszne - rozmieszczenie toni, zatok, wysp i półwyspów" w książce "Toponimii Południowej Warmii. Nazwy terenowe" autorstwa Anny Pospiszylowej wydanej przez Wydawnictwo Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie w 1990r.

http://m.nurkowa.wm.pl/2014/11/orig/679ca-408.jpg

Fragment niemieckiej mapy z 1893 roku przedstawia okolice Jeziora Pluszne Wielkie (Gross Plautziger See ). Do roku 1903 mieszkańcy wsi Pluski (Plautzig), leżącej na wschodnim brzegu, udawali się na niedzielne nabożeństwa do kościoła parafialnego w Gryźlinach (Grieslienen).

W 2011 roku środowisko nurkowe w Olsztynie obiegła informacja o odnalezieniu na głębokości około 35 metrów w Jeziorze Pluszne Wielkie starych sani. Odkrycia dokonał wytrawny płetwonurek i instruktor nurkowania z Olsztyna – Mariusz Zakrzewski. Leżały one częściowo zagrzebane w osadach dennych, na lekkim stoku, w południowej, najgłębszej części zbiornika. Ponad wszelkie wątpliwości były to elementy starych, końskich sań. Jednak ich konstrukcja wskazywała na charakter transportowy pojazdu. Nie były to sanie do przewozu pasażerskiego. Tym bardziej, że w pobliżu sań znajdowały się drewniane bale, które zapewne były ostatnim ładunkiem. Brak też było śladu po woźnicy i zaprzęgu końskim.

http://m.nurkowa.wm.pl/2014/11/orig/7f480-407.jpg

Na 34 - 35 metrze naszym oczom ukazują się stare sanie. Długie na około 3, 5 metra i szerokie na 1,5 metra. Nie podejmę się dokładnego określenia wieku wraku, ale pobieżna ocena wskazuje, że spoczywa na dnie około 100 lat.

http://m.nurkowa.wm.pl/2014/11/orig/7f480-406.jpg

Znalezienie opustówki przyspiesza zlokalizowanie sań. Trzeba jej szukać po lewej stronie od miejsca dojazdu, ale czasami jak w mitologii - nić Adrianny bywa zrywana.

To miejsce zostało szybko ochrzczone nurkowym slangiem i stało się celem podwodnych wycieczek „Na sanie”. Problematyczny był i w dalszym ciągu pozostaje dojazd na nurkowisko. Do brzegu jeziora prowadzą tylko leśne drogi. Spotkanie z leśniczym lub Strażą Leśną nie jest, zwłaszcza w sezonie turystycznym, czymś wyjątkowym i kończy się wystawieniem kosztownego „biletu wstępu”, co z reguły skutecznie odbiera dobry humor na resztę dnia.

http://m.nurkowa.wm.pl/2014/11/orig/7f480-405.jpg

Co do ostatniego ładunku i kursu sań nie ma wątpliwości. Próbowano nimi przewieźć pocięte pnie drzew, których ciężar załamał lód. Na szczęście zaprzęg konny udało się uratować.

Samo miejsce jest niezmiernie ciekawe, zwłaszcza dla nurów, którzy są mocno wprawieni w nurkowanie dekompresyjne. Uparci mogą po stoku szukać pobliskiego dna, na głębokości 52 metrów. Do głębokości 40 metrów stok jeziora jest bardzo czytelny. Do sań została przymocowana opustówka, która zaczyna się na głębokości około 3 metrów i ciągnie się do głębokości 35 metrów. Oprócz wraku sań, na głębokości 20 metrów leży wrak drewnianej łodzi wiosłowej. Dość interesującym fragmentem dna jest podwodny kanion, który podąża w kierunku największego zagłębienia misy jeziora. Jest on pamiątką po potoku doprowadzającym kiedyś wodę. Obecnie wykorzystywany jest nierzadko jako podwodny drogowskaz. Dno w tym miejscu, często nawet do 20 merów, jest twarde. W północnym części stoku głęboczka można spotkać kolonie polodowcowych głazów. Pewną niedogodnością tego miejsca jest szeroka ławica o szerokości 50-70 metrów. Dla wielbicieli nurkowań litoralowych polecam koniec południ wschodniej odnogi Jeziora Plusznego. Zatoka nazywa się Księżycową i przy dobrej przezroczystości wody potrafi zostawić w pamięci nieziemskie widoki.

http://m.nurkowa.wm.pl/2014/11/orig/14196-410.jpg

Tak wygląda plan batymetryczny najgłębszego miejsca w jeziorze i miejsca położenia wraku sań.


Pluszne posiada wiele, podwodnych tajemnic. Tych ujawnionych, jak i skrywanych. Przykładem niech będzie „czołg” odkryty przez kolegę Tomasza Kowalczyka w 2013 roku. Zainteresowanych obejrzeniem „czołgu” zachęcam do filmu Przemka Skrzydło dokumentującego znalezisko.



Zapraszam i zachęcam do opisywania podwodnych miejsc na ternie Polski i na dnie polskiej części Bałtyku na naszym portalu nurkowym. Wszystkich miejsc zapewne nie jesteśmy w stanie zbadać i opisać, ale każda zamieszczona informacja będzie sprzyjać nowym odkryciom, a przede wszystkim będzie impulsem do poznawania, kolejnych, interesujących nurkowisk.

Tekst: Paweł Laskowski
Zdjęcia: Jakub Baran, Tomasz Raczyński, Paweł Laskowski, Wikipedia.

Artykuły z cyklu "Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic" na portalu Nurkowa Polska:

Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic - „Betonowe Bomby" cz.1

Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic - „Junkers z Plusznego”cz.2

Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic - „Most Kopernika" cz.3

Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic - „Tannenberg 1914” cz.4

Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic - „Zatopione sanie” cz.5


Pluszne Wielkie - jezioro pełne tajemnic – suplement cz.6