Forum Ubezpieczenia Imprezy Pogoda

Wtorek, 22 maja 2018. Imieniny Emila, Neleny, Romy

Pierwsze polskie podręczniki dla płetwonurków

2018-03-01 23:38:03 (ost. akt: 2018-03-04 18:09:10)

Półka płetwonurka! Czyli, nie czytasz? To, nie idę z Tobą pod wodę! Cykl artykułów o autorach i książkach w języku polskim, tematycznie związanych z nurkowaniem. W tym odcinku przedstawimy pierwsze polskie podręczniki dla płetwonurków, autorstwa Augusta Biskupskiego i Witolda Zubrzyckiego.

Pierwsze polskie podręczniki dla płetwonurków
Lata pięćdziesiąte XX wieku, to czasy, gdy w Polsce Ludowej rodziło się nurkowanie swobodne. Zajęciem, schodzenia pod wodę z autonomicznym aparatem oddechowym, w masce i płetwach, zajmowała się niewielka grupka pasjonatów. Zdecydowanie więcej jest obecnie nad Wisłą himalaistów, jak wówczas, ludzi mogących się pochwalić umiejętnością nurkowania. Do roku 1960 w klubach PTTK (CMAS) przeszklono w Polsce tylko 80 osób, w tym 36 instruktorów nurkowania swobodnego. Ilu płetwonurków Ligi Przyjaciół Żołnierza (w 1962 roku LPŻ przyjęła nazwę Ligi Obrony Kraju LOK) miało uprawnienia - nie wiadomo, na pewno niewielu. Oficjalne szkolenie płetwonurków LPŻ zapoczątkowano w 1958 rok. Był to kurs płetwonurków organizowany przez Zarząd Główny LPŻ w Olecku. W skali kraju, hobby w postaci nurkowania, było ultra rzadkim zajęciem. Powódu takiej sytuacji trzeba się doszukiwać w wielu przyczynach, którą musieli pokonać ówcześni „ludzie żaby”. Jedną z nich była znikoma dostęp do wiedzy w postaci prasy i książek.

http://m.nurkowa.wm.pl/2018/03/orig/a-bi-07-1697.jpg

Biały kruk w biblioteczce oczytanego płetwonurka. Nakład książki, autorstwa Augusta Biskupskiego „Płetwonurkowie”, to tylko 3000 sztuk wydrukowanych w Wojskowych Zakładach Graficznych w Warszawie. Egzemplarz kupiony przez autora posiadał nawet nie całkiem rozcięte stronice. Nigdy wcześniej nie był czytany.

Pierwszą publikacją, wydaną w 1956 roku, w której pisano o rodzącym się w Polsce nurkowaniu swobodnym, były wspomnienia Witolda Zubrzyckiego, zawarte w książce "Trzy miesiące pod wodą". Pan Witold opisał całą swoją drogę, doprowadzającą do nurkowania w aparatach powietrznych , poprzez nurkowanie "bezdechowe" i doświadczenia ze sprzętem klasycznym. Jego wspomnienia stanowią istotny opis pionierskich działań podwodnych, ale nie miały charakteru podręcznika. Ponadto, w lutym i marcu 1953 r. pojawiły się już w miesięczniku „Morze” artykuły Zubrzyckiego wprowadzające czytelnika w świat fotografii podwodnej. Były to pierwsze w miarę systematyczne informacje w języku polskim o nurkowaniu swobodnym z których mogli korzystać amatorzy zafascynowani „milczącym światem”.

http://m.nurkowa.wm.pl/2018/03/orig/a-bi-02-horz-1696.jpg

Wiele ilustracji i ryciny z kompendium „Płetwonurkowie” wielokrotnie był powtarzane przez lata w kolejnych polskich książkach na temat nurkowania.

Według oficjalnego kalendarium najważniejszych wydarzeń z dziejów polskiego nurkowania, podawanego przez Stowarzyszenia Miłośników Historii Nurkowania - HDS Poland, jest ukazanie się w grudniu 1957 roku, pierwszego polskiego podręcznika nurkowania swobodnego autorstwa Augusta Biskupskiego - książki „Płetwonurkowie”. Nazwa książka jest wielkim eufemizmem. Pracy Biskupskiego jest bliżej do broszury, jak do prawdziwego podręcznika. Mała książeczka, o formacie: 17 cm x 12 cm i 88 stronach, nie jest imponującym dziełem w obecnych czasach. Jednak jej ówczesna wartość była ogromna. Data wydania i zleceniodawca, w postaci Ligi Przyjaciół Żołnierza, wskazuje na planowe powstanie tej pozycji dla przyszłych adeptów kursów płetwonurków, prowadzonych przez LPŻ na potrzeby wojska i marynarki wojennej.

http://m.nurkowa.wm.pl/2018/03/orig/a-bi-03-1699.jpg

Podręcznik do nurkowania „Płetwonurkowie” z 1957 roku, niewiele zawiera informacji na temat możliwości nurkowania swobodnego w Polsce. Powyższa ilustracja płetwonurków w aparatach powietrznych "Dragera", to załogi statku m/s Nogat. To jest jedyne zdjęcie z polskim akcentem w tej publikacji. Prawdziwość tego podpisu jest też bardzo wątpliwa, bo w roku 1957, to ekipa nurków z Polskiego Ratownictwa Okrętowego na statku m/s "Noteć" wraz z załogą, wydobywała 3 wraki w Indiach.

Podręcznik zawiera siedem rozdziałów. Rozdział ”Ku głębinom” zawiera skondensowaną historię nurkowania od starożytności do 1944 roku. Zawiera ciekawe wtrącenie, o zapomnianych modelach francuskich aparatów powietrznych Commeinhesa. „Człowiek w królestwie Neptuna” to liźnięcie fizjologii nurkowania i przejście, do ilustrowanego zdjęciami katalogowymi, rozdziału - „Nowoczesne aparaty oddechowe”. Opisywane urządzenia, o obiegach otwartych i zamkniętych, to szczyt ówczesnej nurkowej myśli technicznej. "Cacuszka", o których mogli tylko pomarzyć, nieliczni płetwonurkowie, ze względu na cenę i braku możliwość zakupu w kraju. W 1957 roku w całej Polsce użytkowano w sumie kilkanaście (najprawdopodobniej 12) „zachodnich” aparatów powietrznych w dwóch klubach PTTK i w dwóch instytucjach państwowych. Podobnie rzecz się miała z dostępnością pomocniczego sprzętu nurkowym. Autora artykułu najbardziej rozbawił opis zegarowego głębokościomierza typu „Rolex”. Dział „ Jak nurkować to zaledwie 8 stron łącznie z dwoma zdjęciami i tabelą dekompresyjną. Za to rozdział, o tytule „Podwodni dywersanci w II wojnie światowej”, jest dwa razy obszerniejszy od zasad bezpieczeństwa w nurkowaniu zawartych w podręczniku! Parę ostatnich stron to zbiór banałów i frazesów z zagranicznej prasy, zamyka książkę umieszczoną pod tytułem zakończenia - "Płetwonurkowie w służbie nauki i gospodarki".

http://m.nurkowa.wm.pl/2018/03/orig/a-bi-04-1700.jpg

Podręcznik Witolda Zubrzyckiego z 1959 roku to w dużej mierze przeredagowane własne artykułu, które ukazały się w miesięczniku "Morze", w kultowym kąciku redaktorskim Zubrzyckiego - "Nowinki w Płetwach". Format jest identyczny jak wcześniejszej pracy, ale zawiera "aż" 129 stron. Nakład w wysokości 10272 egzemplarzy był ponad trzykrotnie większy od pracy A. Biskupskiego.

Czytając pierwszy polski podręcznik dla płetwonurków, ma się wrażenie, że autor, pan August Biskupski, miał niewielki związek z praktycznym nurkowaniem swobodnym. Książka jest luźnym tłumaczeniem zagranicznych katalogów i fachowej prasy "zza żelaznej kurtyny". Nikt się wówczas nie przejmował prawami autorskimi do tekstu i zdjęć. Dostęp do takich źródeł wiedzy mieli tylko nieliczni. Niemniej, niezaprzeczalnie, była to pierwsza „jaskółka wydawnicza” na polskim rynku, a każda drukowana informacja, była na wagę złota dla nielicznej braci nurkowej w tamtych pionierskich czasach.

http://m.nurkowa.wm.pl/2018/03/orig/a-bi-05-horz-1701.jpg

Podręcznik "W płetwach" z 1959 roku to przewodnik, prowadzący czytelnika, od nauki pływania w sprzęcie ABC, po nurkowanie w autonomicznych aparatach powietrznych i tlenowych o obiegu zamkniętym. Już w 1959 roku Zubrzycki zauważył ogromne śmiertelne zagrożenie ze strony "tleniaków" w nurkowaniu amatorskim. W 1959 roku odnotowano już co najmniej 3 śmiertelne wypadki nurkowe wśród cywilnych płetwonurków w Polsce. Daje to śmiertelność w tamtych czasach około 1:27 płetwonurków w ciągu czterech lat. Było to wtedy hobby bardzo ekstremalne !!!

Wydany w maju 1959 roku, pierwszy cywilny podręcznik dla płetwonurków, autorstwa Witolda Zubrzyckiego – „W płetwach”, to o wile bardziej dojrzała praca. Czytają publikację pana Witolda, czuć od razu w autorze pasjonata i wytrawnego płetwonurka. Osobę, która była fatycznym „ojcem” polskiego nurkowania swobodnego w Polsce. Więcej o Witoldzie Zubrzyckim, portal Nurkowa Polska, zamieścił w oddzielnym artykule pod tytułem „Witold Zubrzycki - polski Jacques Cousteau”. Co nie jest według autora artykułu żadnym słownym nadużyciem.

http://m.nurkowa.wm.pl/2018/03/orig/a-bi-10-1702.jpg

Bohdan Jasiewicz (1933), wychowawca kilku pokoleń płetwonurków federacji LOK. Wielokrotny Mistrz Polski w Podwodnej Orientacji. Trener reprezentacji, zdobywca pierwszych medali dla Polski, na zawodach międzynarodowych. Współautor i główny redaktor pierwszego, w pełni profesjonalnego "Poradnika Płetwonurka". Współzałożyciel Biebrzańskiego Klubu Płetwonurków "Meander". fot. archiwum Mirosława Kobeszko

Do 1966 roku, na polskim rynku wydawniczym, były to jedyne z niewielu publikacji związanych nurkowaniem. Pierwszym rasowym podręcznikiem dla płetwonurków była praca zbiorowa pod redakcją Bohdan Jasiewicz pod tytułem "Poradnik Płetwonurka". Książka została wydana w 1966 roku przez ZG Ligi Obrony Kraju. O czum na pewno na portalu Nurkowa Polska niebawem napiszemy.

Artykuły na portalu Nurkowa Polska z serii "Półka płetwonurka!":

Tajemnice Oceanu Indyjskiego


Witold Zubrzycki - polski Jacques Cousteau


Autor: Paweł Laskowski