Forum Ubezpieczenia Imprezy Pogoda

Czwartek, 24 września 2020. Imieniny Dory, Gerarda, Maryny

List w butelce

2016-01-12 20:34:47 (ost. akt: 2016-03-30 11:52:07)

Przedstawiamy pierwszy zatopiony w butelce list z cyklu „Poczta Podwodna”. Został on zdeponowany w jednym z warmińskich jezior. List znalazł w 1999 roku kolega Marcin Dąbrowski. Oto jego historia…

List w butelce
Pewnego dnia jesienią 1999 roku, nurkowałem turystycznie na jednym z jezior Warmii. Jezioro dotąd mi nieznane postanowiłem sprawdzić pod kątem jego przydatności do nurkowania. Woda okazała się zadowalająca pod względem przejrzystości, a dno w pobliżu pomostu, przy którym się zanurzyłem bardzo zanieczyszczone różnego rodzaju przedmiotami. Z tego powodu nurkowanie przeznaczyłem na tzw. szukanie „fantów”.

Szczęście było po mojej stronie, znalazłem maskę z fajką Technisuba, starą płetwę sznurowaną pamiętającą czasy początków płetwonurkowania w Polsce oraz zamkniętą butelkę z czymś w środku, co wyraźnie wzbudziło moją ciekawość, stąd zamiast zostawić ją tam gdzie leżała zabrałem ją ze sobą.

Po wynurzeniu się okazało się, że szklana butelka jest szczelna, a zawarte w niej szczątki papieru wydają się niezamoczone. Od razu w moich myślach pojawiły się wspomnienia z przeczytanych w dzieciństwie książek przygodowych, o bezludnych wyspach, marynarzach z rozbitych statków, skarbach… Z drugiej strony realistyczne podejście do życia sugerowało, że to zapewne jakiś żart, że to pewnie dzieci bawiące się w lecie włożyły coś do butelki, którą potem wrzuciły do wody.

Po dotarciu do domu, bacznie przyjrzałem się butelce. Brązowe szkło, kapsel porcelanowy, ze sparciałą pod nim gumą wskazywał na dawne jej pochodzenie. Potwierdziło to kilka informacji widocznych na butelce. Na bokach widoczne są napisy "Schlossbrauerei" oraz "Ortelsburg", a na denku widoczny jest rok 1939. Myśl o jakiejś głębokiej tajemnicy powróciła ze zdwojoną siłą, a dzieci bawiące się zniknęły całkowicie. Po otwarciu kapsla, z trudem udało mi się wyciągnąć umieszczoną w butelce korespondencję. Składała się ona z trzech kartek papieru, wszystkie pisane po niemiecku, gotykiem.

https://m.nurkowa.pl/2016/01/orig/28d18-1092.jpg

Pierwsza z nich zawiera następujący tekst;

E. Schutkowski Stab III/I.R. 22
Poczta butelkowa !


Druga największa z kartek ma następującą treść;

Poczta butelkowa!
Znalazca tego pisma niech napisze, proszę, na ten adres:
Eckhard Schutkowski
……..(tu miejscowość nieczytelna) /koło Kolonii
Adolfstrasse 59


Trzecia kartka, będąca kalką techniczną zawiera następujący tekst;


(Nazwisko nieczytelne) Żołnierz Prus Wschodnich Gumbinnen Stab III/ i.r. 22
Żołnierz Prus Wschodnich H. Wilnat
Żołnierz Prus Wschodnich Fritz (nazwisko nieczytelne) Gumbinnen Stab III I.R. 22


Myśli o skarbach okazały się niespełnione, niemniej jednak pewien smak przygody pozostał. Historia wydaje się prosta, ot kilka żołnierzy niemieckich z Prus Wschodnich bazujących w Gąbinie (Gumbinnen) przebywało na wyjeździe nad jeziorem. Pili sobie piwo z browaru zamkowego (Schlossbrauerei) z miejscowości Szczytno (Ortelsburg) i postanowili pozostawić ślad po swoim pobycie.

https://m.nurkowa.pl/2016/01/orig/28d18-1091.jpg

Ten zaszyty w butelce przeleżał na dnie jeziora ponad 50 lat i po dziś dzień treść umieszczonych w niej listów daje się odczytać. Oby każde nurkowanie przynosiło tyle emocji co to wykonane jesienią 1999r.

Autor: Marcin Dąbrowski

Marcin Dąbrowski wieloletni płetwonurek i doświadczony instruktor nurkowania. Autor kilku książek na temat nurkowania. Wiceprzewodniczący d/s szkoleniowych KDP/CMAS.