Forum Ubezpieczenia Imprezy Pogoda

Sobota, 17 kwietnia 2021. Imieniny Anicety, Klary, Rudolfina

Dlaczego nie uwalniać karpi

2020-12-21 19:22:33 (ost. akt: 2020-12-24 13:02:41)

Co roku, w okolicach Świąt Bożego Narodzenia, media publikują relacje oraz wypowiedzi pseudo „ekologów”, propagujących uwolnienie karpi kupionych w sklepie. Wypuszczanie do jeziora, rzeki lub innych zbiorników ryb, zakupionych w sklepie, to najczęściej jest skazywanie tych zwierząt na długą i powolną śmierć, a zarazem sprowadzanie zagrożenia dla środowiska naturalnego oraz za jednym zamachem łamanie prawa.

Dlaczego nie uwalniać karpi
"Ratowanie" karpi wigilijnych poprzez uwolnienie ich do naturalnych zbiorników to karygodna tradycja i barbarzyński zwyczaj nie mający nic wspólnego z wiedzą i zdrowym rozsądkiem. Prowadzona jest przez wiele środowisk, w tym i nurkowych. Część osób kieruje się uczuciami i przedświątecznym pragnieniem zrobienia czegoś dobrego. Z premedytacją kupuje taką rybę w sklepie z zamiarem przywrócenia jej wolności. Często potrzebą organizowania takich „akcji” jest tylko chęć zwrócenie medialnej uwagi lub reklamy własnych działań pseudo „proekologicznych”. Takie podejście do ratowania karpi, to wyraz niewiedzy, nieodpowiedzialności, a wręcz głupoty i działania narażające na niebezpieczeństwo naturalne ekosystemy wodne!
[/b

https://m.nurkowa.pl/2020/12/orig/np-ukp-01-2180.jpg

W warunkach naturalnych w Polsce, ze względu na niską temperaturę wód, karp praktycznie się nie rozmnaża. Pochodzi ze sztucznych zarybień. Obecnie panuje tendencja do ograniczania pogłowia karpi w naturalnych zbiornikach ze względu na ich negatywny wpływ, zwłaszcza przy dużej liczebności.

Dlaczego tak jest to postaram się w skrócie wyjaśnić. Ryba karp - w warunkach naturalnych i hodowlanych spędza zimę, zapadając w rodzaj snu zimowego. Jako zwierzę zmiennocieplne, ze spadkiem temperatury wody, zmniejsza tempo przemiany materii. Przestaje się odżywiać i zapada w bezruch. Niekorzystny czas przeżywa dzięki zgromadzonemu tłuszczom, które magazynuje w ciele. U ryb przeznaczonych do sprzedaży zapas ten jest mocno uszczuplany poprzez odłowy, liczne manipulacje, magazynowanie i „odpijane”. Ryby przed sprzedażą przetrzymuje się w bieżącej wodzie prze blisko dwa miesiące dla poprawienia smaku i pozbycia się zapachu mułu. Często, powłoki ciała ryb w trakcie transportu i przetrzymywania w sadzach, ulegają uszkodzeniu poprzez drobne okaleczenia i otarcia śluzu. Karp doznaje często szoku termicznego podczas uwalniania, ponieważ woda w wiaderku czy wannie, w czym został przyniesiony z dom lub sklepu, ma inną temperaturę, niż ta w naturalnym zbiorniku. Duży szok termiczny może być od razu przyczyną śmierci zwierzęcia. To wszystko powoduje, że „uratowany karp” jest skazywany z dużym prawdopodobieństwem na powolną śmierć w męczarniach. Ginie z powodu braku zmagazynowanych substancji zapasowych, infekcji skórnych, szoku i drapieżników. Najczęściej tak „uratowana” ryba padnie po pewnym czasie po uwolnieniu.

https://m.nurkowa.pl/2020/12/orig/np-ukp-03-2182.jpg

Karp hodowlany jest produktem bardzo ekologicznym na tle innych ryb produkowanych w warunkach akwakultury. Im bardziej żyzny staw tym większy udział ma w jego odżywianiu pokarm naturalny. Dokarmiany jest zwykle nieprzetworzonym ziarnem zbóż. Do tego należy wziąć pod uwagę wysoką wartość przyrodniczą karpiowych stawów hodowlanych, ich terenów jako naturalnego środowiska roślinnego i zwierzęcego zwiększającego bioróżnorodność oraz wpływu na poprawę retencji wód.

Większość ludzi wypuszczających ryby hodowlane nie zdaje sobie sprawę z zagrożenia płynącego dla naturalnych ekosystemów wodnych. Karpie są często nosicielami różnych bakterii chorobotwórczych, wielu pasożytów, a nawet zwierząt inwazyjnych. Dla ludzi te patogeny i pasożyty nie są groźne, ale dla organizmów śródlądowych, zawleczone z ratowanymi rybami są często śmiertelnie niebezpieczne. Przykładów takich katastrof jest wiele w fachowej literaturze. Wraz z „ratowanymi” z karpiami możemy wprowadzić do nowych akwenów choćby inwazyjną szczeżuję chińską (w postaci pasożytniczych form larwalnych - glochidiów). Lista tych niebezpieczeństw jest długa.

https://m.nurkowa.pl/2020/12/orig/np-ukp-05-2184.jpg

Często pod wodą "ratowane" karpie są lekcją anatomii ryb.

Karp nie jest naszym rodzimym gatunkiem. Najbliższym obszarem naturalnego występowania dzikiego karpia jest dorzecze rzeki Dunaj. W naszej części Europy rozprzestrzenił się wraz ze stawami zakładanymi przez zakonników. Do Polski zostały sprowadzone przez Cystersów z Czech lub Moraw. W 1136 roku osiedlili się oni na terenach kasztelanii milickiej, w dolinie Baryczy. To Cystersi spod Milicza, najprawdopodobniej pierwsi na obecnym terytorium Polski, założyli pierwsze w Polsce stawy hodowlane, w których też trzymano karpie. Przez lata problem zarybiania karpiem wód naturalnych było bagatelizowany. Obecnie znamy negatywny wpływ tych praktyk i istnieje tendencja do eliminacja tego nierodzimego gatunku ze zbiorników naturalnych.

https://m.nurkowa.pl/2020/12/orig/np-ukp-02-2181.jpg

Karp to chyba najbardziej kontrowersyjny gatunek obcy ryby w polskich wodach. Występuje obecnie w ok. 60 krajach na wszystkich kontynentach (z wyłączeniem Antarktydy). W wielu z nich jest uważany za szkodnika. W Stanach Zjednoczonych oraz w Australii jest uznawany za groźny gatunek inwazyjny. W licznych krajach Europy, w tym i w Polsce, przez wielu wędkarzy karpie są ogromnie cenione i uważne są za najbardziej sportowa rybę.

Samowolne uwalnianie karpi to działania sprzeczna z polskim prawem. Ustawa o rybactwie śródlądowym w sposób jednoznaczny i precyzyjnie wskazuje, kto może dokonywać zarybień. Te przepisy zabraniają obywatelom wypuszczania do wód śródlądowych jakichkolwiek zwierząt. Kto to robi, naraża się na sankcje prawne - ograniczenia wolności albo karze grzywny nie niższej niż 200 zł. Większość z nas nie ma o tym najmniejszego pojęcia. Spraw się jeszcze bardziej gmatwają, gdy są to gatunki nierodzime lub wręcz zaklasyfikowane jako inwazyjne. Niekontrolowane zarybienia przez nieuprawnione osoby to jedna z podstawowych bolączek naszych wód.

https://m.nurkowa.pl/2020/12/orig/np-ukp-04-2183.jpg

Tak WWF Poland (tłum. Światowy Fundusz na rzecz Przyrody) - organizacja pozarządowa i ekologiczna o charakterze międzynarodowym propagowała w Polsce w 2019 roku akcję nie wypuszczania świątecznych karpi do jezior, stawów i rzek.

[b]
"Ratowanie" od śmierci karpi hodowlanych kupowanych w sklepach bazuje na współczuciu i emocjach. Ma to niewiele z poprawą losu tych ryb. Na pewno „uwalnianie” stanowi zagrożenie dla naturalnych ekosystemów wodnych, a ich „dobroczyńców” - naraża na sankcje prawne.

Autor: Paweł Laskowski
Fotografie: Paweł Laskowski, Wikipedia, WWF Poland