Forum Ubezpieczenia Imprezy Pogoda

Sobota, 19 października 2019. Imieniny Michaliny, Michała, Piotra

Jak zorganizować podwodne sprzątanie?

2019-10-07 21:48:43 (ost. akt: 2019-10-13 20:35:48)

Każdy z nas płetwonurków, powinien przynajmniej raz w roku, poświęcić jedno ze swych nurkowań na podwodne sprzątanie naszych akwenów. Będzie to z wielkim pożytkiem dla natury, nas samych i naszych dzieci. Oto kilka sprawdzonych rad, jak się do tego zabrać.

Jak zorganizować podwodne sprzątanie?
Śmieci rzucone na ziemię wciąż widać. Kują w oczy i mobilizują do działania. To co trafi do wody nie znikają bez śladu. W żadnym wypadku! Leżą bezczelnie, często i gęsto w wielkich skupiskach i drażnią już tylko oczy nielicznych - nurkujących. Dając pozostałym ludziom iluzoryczne poczucie ładu, czystości i nieskalanej natury. Płetwonurkowie, łowcy podwodni, freedaiverzy doskonale wiedzą o tym, że nie wszystko jest w porządku.

Kiedy się nurkuje, to można łatwo zorientować się, kiedy się mija ogólnodostępny pomost, stanowisko wędkarskie czy kąpielisko. Ilość śmieci na dnie jest czasami porażająca, przypomina wysypisko śmieci – tylko, że podwodą . Środowisko nurkowe w kraju od kilkudziesięciu lat organizuje społeczne akcje sprzątania jezior, rzek, portów i kanałów. W ten sposób nie tylko korzystamy z przyjemność nurkowania, ale także robimy coś pożytecznego dla środowiska naturalnego, dla nas samych i przyszłych pokoleń.

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/butelka-800-1997.jpg

Prawdziwą plagą podwodną dla środowiska są butelki szklane – najczęściej jednorazowe. Szkło rozkłada się tysiące lat. Na szczęście nie jest toksyczne. Niezaprzeczalnym jego plusem jest również to, że można je przetwarzać bez końca – i tak zużyta kiedyś butelka może do nas wrócić w postaci żarówki. Jak długo rozkłada się szkło? Zwykła szklana butelka degraduje się nawet 4000 lat. fot. Paweł Laskowski

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-02-1977.jpg
Masowe akcje podwodnych sprzątań w Polsce ruszyły wraz z akcją "Sprzątania świata" – międzynarodowej kampanii, odbywająca się jednocześnie na całym świecie w trzeci weekend września. W Polsce akcję w 1994 roku zainicjowała Mira Stanisławska-Meysztowicz. W sprzątanie od razu włączyli się płetwonurkowie. Po raz pierwszy w podwodnym "Sprzątaniu świata - Polska" w 1994 roku wzięli udział podwodni aktywiści z olsztyńskiego Akademickiego Klubu Płetwonurków Skorpena i grupa płetwonurków z Giżycka. Zdjęcie pochodzi z II akcji "Sprzątanie świata" w 1995 roku, a zamieściła go Gazeta Wyborcza. fot. Tomasz Waszczuk

Od czego zacząć? Po pierwsze musimy odpowiedzieć sobie jako organizatorzy. Gdzie mamy zamiar sprzątać i kto nam pomoże w tym przedsięwzięciu. Wybór czyszczonego akwenu ma bardzo duże znaczenie. Odmiennie podchodzi się do czyszczenia rzek, kanałów z płynąca wodą, a odmiennie do jezior. Nie mniej przed przystąpienie do działań musimy dokonać kontaktu z właścicielem lub użytkownikiem danego akwenu. Mogą to być przykładowo: gospodarstwo rybackie, Polski Związek Wędkarski(PZW), nadleśnictwo, gmina, dyrekcja Parku Narodowego lub wyjątkowo - prywatny użytkownik.

W przypadku wszystkich rzek i kanałów z płynąca wodą oraz ogromnej większości jezior mamy odczynienie z "wodami publicznymi" nad którymi z mocy przepisów ( Ustawa o Prawie Wodnym) ma prawo swobodnie poruszać się, ale tylko w 1,5 metrowym pasie brzegu przyległego do linii wody. Jednak spraw dojazdu, transportu zebranych śmieci i parkowania samochodów wymaga kontakt z właścicielem gruntu (brzegu) i jego zgody na nasz pobyt. Na organizatorze spoczywa obowiązek powiadomienia o naszych działaniach Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska jeśli akwen znajduje się na obszarze chronionym. Szczególnie w przypadku miejsc na terenie Parków Krajobrazowych lub Parków Narodowych, gdzie przeprowadzenie akcji wymaga wspólnej organizacji i współdziałania tych jednostek z organizatorami przy czyszczeniu dna zbiorników.

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-03-1978.jpg

Podstawą udanej akcji sprzątania jest zainteresowanie jak największej grupy aktywnych osób. Ażeby wykorzystać ich entuzjazm w porządkowaniu natury, potrzebna jest duży wkład pracy organizatorów przed imprezą. W podwodnym sprzątaniu nie można pójść na żywioł ze względu na zagrożenia wynikające ze specyfiki nurkowania. Na zdjęciu finał pierwszego "Święta Łyny" w Olsztynie. Największe podwodne imprezy sprzątania w Polsce gromadzą setki uczestników i maja już wieloletnią tradycję. fot. Paweł Laskowski


Do kolejnych rzeczy jakie powinniśmy zrobić na długo przed wybraniem się nad wodę - jest rozpropagowanie naszej akcji we wszelakich mediach. Nie zaszkodzi też, zainteresowanie lokalnej gminy, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej czy przedsiębiorstwa Wód Polskich w ocelu otrzymania pomocy finansowej, rzeczowej, okolicznościowych pamiątek lub koszulek, czy pomocy w uprzątnięciu wydobytych śmieci. Wielkość pomocy zależy już od kreatywności organizatora.

Jednak, jak społecznik uczulam przed zapędami niektórych etatowych urzędników, którzy często próbują przejmować inicjatywę społeczną do własnej promocji i kreowania swojej instytucji. Co mi i moim kolegom się czasami zdarzało. Duży rozgłos imprezy zapewnia z reguły większą frekwencję podwodnych „czyścicieli” oraz włączanie się różnych innych grup społecznych np. wędkarzy, kajakarzy, uczniów szkół, itp.

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-04-1979.jpg

Podwodni czyściciele w płetwach docierają do Parków Narodowych i Krajobrazowych. Wymaga to już bardzo ścisłej współpracy i wielu zgód od dyrekcji Parków Narodowych lub Krajobrazowych. Płetwonurkowie systematycznie się tam wybierają. Wspomnę tylko o czyszczeniu w Biebrzańskim, Wigierskim czy Tatrzańskim Parku Narodowym. Z Morskiego Oka w Tarach, pokolenia płetwonurków, wydarły tony zatopinych śmieci. Najdłużej prowadzoną akcję sprzątania na ternie Parku Narodowym prowadzi się podczas dorocznych nurkowań w Biebrzy. Powyższe zdjęcie pochodzi z blogu „Sudawcy. Ojciec i syn o Suwalszczyźnie” współuczestników akcji (Wy)nurzeni. Ekspedycja wigierska.

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-17-1993.jpg

Udział w podwodnych sprzątaniach na terenie Parków Narodowych jest jedyną darmową szansą, dla większości płetwonurków, na nurkowanie w tych niedostępnych miejscach. Akcja sprzątania rzeki Biebrzy ma już 20 letnią historię. Od roku 2017 grupa nurków prowadzi działania pod nazwą Podwodna Inwentaryzacja Biebrzy.

Przepisem na udaną kampanię podwodnego sprzątania jest analiza charakteru zbiornika lub cieku w celu zaplanowania sprawnej akcji. Kanonem jest zwiad nurkowy, jeżeli dobrze nie znamy sprzątanego miejsca. Organizator musi mieć pojęcie o tym, jakie warunki panują pod wodą oraz na jakie „kwiatki” mogą liczyć sprzątający.

Wiedza o ilości podwodnych śmieci, ich miejscach zalegania, koncentracji oraz rodzaju i gabarytach, pozwala na efektywne wykorzystanie pracujących w wodzie płetwonurków. W przypadku wielkogabarytowych przedmiotów możemy zawczasu przygotować odpowiednie narzędzia (długie liny, kołowrotki, boje wypornościowe, irodyny, plastykowe beczki, itp.) oraz skierować w te miejsca płetwonurków umiejących sobie radzić z takimi podwodnymi "skarbami".

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-07-1983.jpg

Do wydobywania dużych przedmiotów z pod wody kierujemy doświadczonych płetwonurków. Wiedza i doświadczenie pozwala na sprawne i bezpieczne wydobycie "znaleziska" na brzeg. Duże przedmioty w trakcie wynurzania są niebezpieczne dla nurkujących. Czasem długa lina i boje wypornościowe lub plastykowa beczka, pozwalają sprawnej ekipe wydobywać spore elementy. Na zdjęciu sprzątanie rzeki Pisy. fot. Paweł Laskowski

Powinna powszechnie panować generalna zasada przy podwodnych porządkach, że zawsze lepie posprzątać mniejszy teren, a dokładniej. Niż przemierzyć pod wodą hektary i naszą pracę wykonać „po łepkach”. Szczególną uwagę w podwodnych czyszczeniach należy zwracać na kąpieliska i miejsca gdzie ludzie często boso brodzą w wodzie. Każdy nie zebrany ostry przedmiot czy potłuczone szkło może być przyczyną nieszczęścia. Nasz rozmach zależy od liczba uczestników, umiejętności i posiadanego sprzętu.

Musimy koniecznie pamiętać, że nad sprawną pracą pary nurków pod wodą musi przypadać minimum jedna osobna do pracy na powierzchni. Optimum są dwie, a nawet trzy osoby, zwłaszcza gdy mamy odczynienia z górą śmieci na dnie lub gdy wydobyte śmieci muszą być transportowane na większe odległości do miejsca składowania.

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-05-1980.jpg

Czasami do podwodnego czyszczenia akwenów potrzeba zdecydowanie więcej wolontariuszy na lądzie, jak pod wodą. Zwłaszcza, gdy śmieci jest dużo i potrzebny jest odległy transport na miejsce składowania. Niezbędne są zawsze rękawiczki, które zabezpieczają przed zranieniem rąk. Przyda się odpowiednie obuwie i ubrania robocze, gdyż łatwo się ubrudzić i przemoczyć. fot. Bernard Wawrzyniewicz

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-06-1982.jpg

W miejscu, gdzie jest dużo zanieczyszczeń i działa sprawna podwodna ekipa, bardzo szybko na brzegu rośnie sterta ukrytych na dnie śmieci. fot. Marek Krzynowek

W przypadku obszaru płytkiej wody do głębokości 1- 1,5 metra idealnym rozwiązaniem jest osoba ubrana w mokry skafander i sprzęt ABC. Sprzęt butlowy lepiej wtedy pozostawić na brzegu. Sprzątanie płycizn zaczynamy od brodzenia pieszo w butach z twardą podeszwą. Przy głębokości powyżej 1 metra wkładamy płetwy i poruszamy się po powierzchni. Powyżej 2 metrów słupa wody nad dnem inicjatywę powinni przejmować płetwonurkowie w sprzęcie powietrznym.

Problemem przy sprzątaniu jest umiejętne poruszanie polegające na systematycznym przeczesywaniu dna, pływalność neutralna płetwonurka i praca płetwami w minimalny sposób wzruszająca osady denne. W większości przypadków są to jednak tylko pobożne życzenia. Samo wydobywanie śmieci z mułu szybko ogranicza pod wodą widoczność. Dodatkowo często ciągnięty worek z zebranymi „skarbami” dodatkowo haczy o dno i wzbija tumany osadów dennych. Jeżeli tylko możemy powinniśmy kontakt z dnem ograniczy do minimum.

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-08-1984.jpg

Na małych głębokościach i w poszukiwaniach w szuwarach idealnie sprawdzają się sprzątający wyekwipowani w sprzęt ABC (maska , fajka, płetwy) i mokry skafander piankowy. fot Paweł Laskowski

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-09-1985.jpg

Przy głębokości ponad 2,5 metra przewagę mają z reguły nurkowie sprzętowi, choć nie zawsze. Warunkiem niezbędnym do efektywnej pracy pod wodą jest precyzyjne wyznaczenie poszczególnym parom nurkowym miejsc ich działania i dokładne trzymanie się planu. fot Paweł Laskowski


Przy sprzątani cieków, możemy i powinniśmy wykorzystać prąd wody. Jeżeli tylko prędkość nurtu pozwala, najlepiej jest sprzątać pod prąd. Wówczas mamy cały czas dobrą widoczność. W przypadku silnego nurtu może próbować używać szelek, uprzęży i lin. Wymaga to sporych umiejętności, kondycji i asekuracji powierzchniowej.

Przy spływaniu z prądem wody spada widoczność i często nie jesteśmy w stanie zebrać wszystkich śmieci, które gromadzą się w dużych ilościach w pewnych miejscach dna rzek. W przypadku sprzątania dna jezior jesteśmy skazani na ostrożne poruszanie się w toni. Dużą pomocą jest wiedza teoretyczna i praktyczna zdobyta na kursach szkoleniowych „płetwonurka poszukiwacza-wydobywcy”, oczywiście poparta praktyką.

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-11-1986.jpg

W niegłębokich rzekach i kanał najsprawniej działają płetwonurkowie nurkujący na wstrzymanym oddechu. Wielka efektywność wykazali na pierwszym "Święcie Łyny" członkowie drużyny hokeja podwodnego Szczupaki z Olsztyna. Dzięki doskonałej umiejętności nurkowania na wstrzymanym oddechu i kondycji wydobyli setki szklanych butelek i innych przedmiotów. Kilka z wyłowionych butelek, trafiło od razu do zbiorów Muzeum Nowoczesności w Olsztynie. fot. Bernard Wawrzyniewicz

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-12-1988.jpg

Przy poruszaniu się z prądem rzecznym grupy płetwonurków, świetnie się sprawdzają różnego typu kajaki ze sprawnym kajakarzami. Członkowie AKP Skorpena z Olsztyna sprzątają rzekę Krutynia w maju 2007 roku. fot. Paweł Laskowski

Ogromnym ułatwieniem zwiększających efektywność pracy płetwonurków, jest obecność jednostek pływających. Najbardziej do bliskiej współpracy z nurkującymi nadają się do łodzie wiosłowe i kajaki. Nie ma wtedy niebezpieczeństwa zranienia zanurzonych osób śrubą silnika. Sprzątającym płetwonurkom wydatnie oszczędzamy wtedy wysiłku i zwiększamy dokładność w penetracji dna. Podwodni sprzątacze mogą o wiele częściej zmieniać worki ze śmieciami. Nie muszą też przerywać pracy i płynąc do brzegu z dużym, nieporęcznym ciężarem.

Wystarczy napełnić z wyczuciem kamizelkę wypornościową i z zachowaniem małej prędkości wynurzania wypłynąć na powierzchnię. Zasygnalizować asekurującej nas jednostce chęć oddania partii śmieci. Po pozbyciu się „wstydliwego ładunku” możemy ponownie szybko zejść pod wodę w miejscu gdzie przerwaliśmy naszą pracę. Łodzie motorowe nadają wyśmienicie się do transportu ludzi i zebranych śmieci na większe odległości. Prowadzenie motorówek wymaga uważnych i doświadczonych sterników, oczywiście posiadających wymagane patenty.

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-10-1987.jpg

Do akcji sprzątania rzeki Pisy w Piszu, od samego początku, włączyło się wielu lokalnych miłośników przyrody, którzy poświecili swój czas i sprzęt. Siłami pasjonatów nurkowania, wędkarzy, strażaków, ratowników wodnych i zawodowych rybaków, tylko z okolic mostu kolejowego, wydobyto ponownie setki kilogramów śmieci. Po wodzie, bardzo sprawnie, poruszały się łodzie motorowe prowadzone przez wykwalifikowanych często zawodowych sterników. Nie mnie, cały czas nurkujący uważali na pływające łodzie i pontony. fot. Paweł Laskowski

Mając miejsce, ludzi do pracy nad i pod wodą, odpowiedni sprzęt i środki, przed przystąpieniem prac, dokonujemy rejestracji płetwonurków i wypełnienie kart nurkowych, gdzie wyrażamy zgodę na nurkowanie. Następnie szef akcji dokonuje podziału podwodnych wolontariuszy na pary nurkowe i większe grupy, którym przydzielamy ściśle określony tren sprzątania wraz z przypisaniem konkretnej grupy wparcia powierzchniowego. Całą akcję poprzedza odprawa dla wszystkich uczestników, na której należy omówić i przypomnieć o:

• warunki morfometryczne zbiornika/cieku (głębokość, ewentualnym prądzie, zamulenie, widoczność, sposoby komunikacji)

• o podziale na pary i grupy oraz dokładne określenie miejsca sprzątania

• o sposobie transportu przedmiotów po wydobyciu

• zasady bezpieczeństwa w czasie poszukiwań i wydobycia i zabezpieczeniu medycznym

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-13-1989.jpg

Sprawnie przeprowadzona odprawa to połowa sukcesu. Każdy musi zwięźle poznać swoje zadanie oraz rejon sprzątania. Do prowadzenia odprawy organizatorzy muszą się przygotować, aby się nie powtarzać i nie pominąć ważnego żadnego punktu. Odprawa nie może być zbytecznie długa. fot. Paweł Laskowski


Szczególna uwagę na odprawie trzeba zwrócić na „dziwne” przedmioty, które podejrzewamy o możliwość bycia „śmiercionośnym wojennym żelastwem”. Pamiętajmy, że niewybuchy i niewypały - na dnie akwenów, stanowią nadal śmiercionośne zagrożenie. Nigdy nie dotykajmy i nie wydobywajmy sami podejrzanych obiektów. Jeśli trafimy pod wodą na podejrzany przedmioty w miejscu, gdzie mogą mieć z nim kontakt inni ludzie – zgłaszajmy ten fakt na Policję. W zamieszczony artykule „Podwodne niewybuchy z jezior i rzek” na portalu Nurkowa Polska opisujemy przypadki postępowania w takich sytuacjach.

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-14-1990.jpg

Najczęściej do podwodnych odkryć „zardzewiałej śmierci” dochodzi podczas licznych, pożytecznych akcji sprzątań jezior i rzek przez płetwonurków. Często relacje z czyszczenia krajowych akwenów zawierają fotografie z znaleziskami podnoszącymi raptownie poziom adrenaliny. Komentarze i opisy często, aż rażą wielka niefrasobliwością nurkujących i organizatorów. Ta mina na fotografii to "atrapa" czyli szkolna mina przeciwczołgowa polskiej produkcji, która znalazła się na dnie w jednym z mazurskich jezior. fot. Paweł Laskowski

Dobrą praktyka jest, że osoba kierującą sprzątaniem pozostała na brzegu i aby stąd kierowała całą akcją. Trzeba unikać bezczynności i stania w wodzie płetwonurków oczekujących na odebranie śmieci lub na nowe worki. Do zbierania „podwodnych skarbów” najbardziej odpowiednie są worki raszlowe, znajdują szerokie zastosowanie w rolnictwie i ogrodnictwie, o wymiarach 50 na 80 centymetrów i pakowności 30 kilogramów. Ich mocna struktura pozwala z jednej strony sporą ładowność, a z drugiej strony pozwala na swobodne spływanie z zebranych przedmiotów i worka wodzie. Zmniejsza to wydatnie wagę śmieci przy transporcie.

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-15-1991.jpg

Worki raszlowe do pakowania warzyw, owoców i drewna idealnie nadają się do zbierania pod wodą śmieci. fot. Paweł Laskowski

Organizator musi też zadbać o ekologiczną oprawę akcji sprzątania śmieci. Choćby takiej aspekty, jak parkując samochody. Dbamy, aby zachowały odpowiednią odległość od brzegu, aby auta nie rozjeżdżały i nie niszczyć roślinności nadbrzeżnej. Planując grill lub ognisko zapytajmy się o pozwolenie i wyznacz bezpieczne miejsce, nie niszcz żywych drzew i krzewów w celu pozyskania opału. Zadbajmy przede wszystkim o wyłowione z pod wody śmieci, aby długo nie leżały na brzegu. Jeżeli szybko nie zostaną zabrane to część ich z powrotem wróci pod wodę. Nie ma nic smutniejszego, jak pozastawiane na brzegu akwenu nieczystości po akcji sprzątania!

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-18-1994.jpg

Coraz częściej duże akcje sprzątania akwenów zamieniają się w ciekawe imprezy ekologiczne. Współudział i pokazy w "Święcie Łyny" - dr hab. Stanisław Czachorowski, prof. UWM cieszyły się powodzeniem u młodszych i starszych uczestników. Wykłady o prezentowanych na żywo podwodnych orgazmach mieszkających w rzece Łynie, budziły duże zainteresowanie. Była to żywa lekcja biologii i ekologii nad wodą. Prof. Stanisław Czachorowski dostał wiele ciekawego materiału badawczego do oceny stanu rzeki od płetwonurków wraz z wydobytymi przedmiotami. Jego obecność uratowała też życie wielu chronionym organizmom wodnym. fot Marek Krzynowek

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-16-1992.jpg

Organizatorzy "Święta Łyny" stworzyli na dwa tygodnie, na terenie pobliskiego muzeum, smutną wystawę o śmieciach wydobytych z rzeki Łyny. Wielu mieszkańców Olsztyna nie dowierzało, że tyle śmieci może zalegać w centrum miasta. fot Marek Krzynowek

Każda akcja ma swój koniec. Bardzo ważne rzeczą są gorące podziękowanie w imieniu organizatorów, uczestnikom za wspólną, pożyteczna akcję. Miłym akcentem i zachętą do ponownego udziału jest imienne podziękowanie lub certyfikat. Jeszcze lepiej, gdy po wspólnej pracy dla środowiska naturalnego, pozostanie okolicznościowa koszulka lub inny drobny gadżet.

Dobrym pomysłem jest ciepły wspólny posiłek lub ciepła herbata. Niektórzy organizatorzy zapewniają też darmowe ładowanie butli. Wspólne zdjęcie całej ekipy po sprzątaniu to kanon wszelkich finałów, która po lata staje się wzruszającą pamiątka. Wielokrotnie takie finały przychodzą w wspólny piknik na łonie natury.

http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/np-js-20-1996.jpg

Tak wygląda projekt okolicznościowej koszulki Klub Płetwonurków Płetwal z 2019 roku. Giżycki Płetwal to jedna za aktywniejsza w Polsce grupa, jeżeli chodzi o organizowane podwodne porządki. Płetwonurkowie z Giżycka sprzątają Mazury od dziesięcioleci. Ich klubowe koszulki widać często na wielu imprezach podwodnych sprzątań w rożnych miejscach kraju.

Portal Nurkowa Polska z całego serca popierające wszystkie ekologiczne akcje mające na celu pomoc podwodnemu światu. Prosimy o wszelkie uwagi na temat artykułu, który ma być pomocą w organizacji podwodnych sprzątań krajowych akwenów.

Zapraszam do publikowania artykułów na naszych łamach z zakresu ekologii, badań podwodnych i podwodnych sprzątań. Każdy z Nas powinien przynajmniej poświęcić jedno nurkowanie w roku dla pomocy podwodnemu środowisku.


Autor:Paweł Laskowski
Zdjęcia: Marek Krzynowek, Paweł Laskowski, Bernard Wawrzyniewicz, Tomasz Waszczuk


http://m.nurkowa.wm.pl/2019/10/orig/nurkowa-ekologicznie-logo-800-1998.png
Logotyp projektu Nurkowa Polska Ekologicznie